Kilka miesięcy temu Google ogłosiło plany wprowadzenia nowego sygnału rankingowego dla wyszukiwarki bazującego na wrażeniach z użytkowania stron mierzonych za pomocą wskaźników Core Web Vitals . Google tym samym obiecało powiadomić właścicieli witryn z co najmniej sześciomiesięcznym wyprzedzeniem przed wprowadzeniem aktualizacji, aby mogli poprawić swoje wyniki przed jej wprowadzeniem.

Niedawno Google potwierdziło oficjalnie, że w maju 2021 r. wprowadzi wspomniane sygnały dotyczące jakości. A w ostatnich dniach przesunęli ten termin na połowę czerwca. Proces wdrożenia ma potrwać do końca sierpnia.

Wyszukiwarka planuje również wprowadzenie nowej etykiety wizualnej dla stron, które w pełni spełniają wymagania jakościowe. Jak możemy przeczytać:

Wizualne wskaźniki wyników, to kolejny sposób na poprawę komfortu użytkowników wyszukiwarki. Pracujemy nad takim, który identyfikuje strony spełniające wszystkie kryteria jakości. Planujemy to wkrótce przetestować i jeśli testy zakończą się sukcesem, wdrożenie rozpocznie się w maju 2021 roku. Więcej szczegółów na temat postępów podamy w nadchodzących miesiącach.

Nie ma jeszcze szczegółów na temat tego, jak to faktycznie będzie wyglądać, ale znaczek błyskawicy AMP jest dobrym przykładem tego, jak mała grafika w wynikach wyszukiwania może wpływać na zachowanie użytkowników podczas przeglądania wyników wyszukiwania.

Czy jesteś gotów na zmiany?

Planowane przez Google wdrożenie będzie obejmowało podstawowe funkcje Web Vitals (wskaźniki ładowania, interaktywności i stabilności wizualnej) w połączeniu z istniejącymi sygnałami wyszukiwania dotyczącymi dostosowania strony do urządzeń mobilnych, bezpiecznego przeglądania, zabezpieczeń HTTPS czy natrętnych komunikatów pełnoekranowych. Biorąc pod uwagę to, w jakim punkcie obecnie jesteśmy, właściciele witryn będą bez wątpienia potrzebować następnych miesięcy, aby zdać sobie sprawę z istoty nowego sygnału rankingowego i odpowiednio się na niego przygotować.

Ocena Google Core Web Vitals daje wynik pozytywny lub negatywny, przy czym „zaliczenie” wymaga dobrego wyniku we wszystkich trzech kategoriach. Pobieżny test wykorzystujący Page Speed Insights na kilku stronach internetowych dla największych firm, hostów i agencji interaktywnych zajmujących się WordPressem pokazuje, że większość z nich nie spełnia dziś tych wymagań.

W sierpniu 2020 agencja SEO Screaming Frog opublikowała obszerny raport, z którego wynika, że tylko 12% wyników na urządzeniach mobilnych i 13% na desktopach przeszło pozytywnie ocenę Core Web Vitals. Firma Screaming Frog wykorzystała interfejs API PageSpeed Insights do przetestowania 20 000 witryn internetowych, które zostały wybrane przez pobranie organicznych wyników z pierwszej strony wyników dla 2500 słów kluczowych ze 100 różnych tematów. W raporcie podkreślono kilka danych:

  • Opóźnienie (FID) na komputerach dla 99% adresów URL jest uznawane za dobre, a 89% w przypadku telefonów komórkowych .
  • 43% adresów URL na urządzeniach mobilnych i 44% adresów URL na komputerach miało dobry wskaźnik LCP (Largest Contentful Paint).
  • 46% adresów URL na urządzeniach mobilnych i 47% adresów URL na komputerach miało dobre przesunięcie układu (CLS).
  • Adresy URL na pozycji 1 miały o 10% większe prawdopodobieństwo pozytywnego wyniku oceny CWV niż adresy URL na pozycji 9 .

Wyniki te sugerują, że większość właścicieli stron ma przed sobą jeszcze dużo pracy, aby spełnić wymagania i przejść pozytywnie test Core Web Vitals. Nic dziwnego, że Google sugeruje wykorzystanie technologii AMP, ale nawet AMP nie nie jest gwarantem sukcesu.

60% domen AMP przechodzi pozytywnie testy Core Web Vitals, w porównaniu z 12% domen które nie wykorzystują AMP na podstawie tych samych kryteriów. Oznacza to, że również właściciele stron z wdrożoną technologią Google będą mieli trochę pracy przy optymalizacji.

GTmetrix z nowymi algorytmami

Jakby w odpowiedzi na zapowiedź Google, GTMetrix jedno z najpopularniejszych narzędzi do analizy wydajności stron wprowadziło kilka dni temu znaczące zmiany w swoich narzędziach analitycznych.

Do niedawna GTmetrix korzystało ze starszych bibliotek PageSpeed i YSlow, aby oceniać Twoją witrynę i sugerować najlepsze praktyki dotyczące wydajności w sieci. Chociaż te biblioteki świetnie sprawdzają się w analizie tego, jak dobrze utworzyłeś i zoptymalizowałeś swoją stronę internetową pod kątem szybkości jej działania, nie mierzą rzeczywistej wydajności i szybkości ładowania strony w przypadku realnych użytkowników.

Aby to naprawić GTmetrix zaktualizował swoje algorytmy, aby korzystać z najnowszych wskaźników Lighthouse, które z kolei korzystają z danych Chrome (CrUX).

Analizując dziś stronę przy wykorzystaniu GTmetrix od razu rzucają się w oczy metryki Web Vitals.

image 8

O nowej odsłonie GTmetrix jeszcze nie raz napiszę, natomiast teraz istotną informacją jest to, że powinniśmy zacząć poważnie myśleć nad przygotowaniem się do nadchodzących zmian w związku z kolejnymi sygnałami mającymi wpływ na SEO naszych projektów.

Wpływ na wyniki będą miały realne dane, a nie dane laboratoryjne

To co warto wiedzieć i rozróżniać, to dane laboratoryjne i dane pochodzące od realnych użytkowników. Praktycznie każdy, kto startuje ze swoją stroną albo nie interesuje się specjalnie zagadnieniami wydajności uważa, że to co pokaże Google Page Speed Insights w danych laboratoryjnych będzie miało wpływ na rankingi. Przykład:

gpsi lab

Wyniki bez zastrzeżeń, ale to nie one będą brane pod uwagę. Jeśli na Twojej stronie jest wystarczająca ilość ruchu, w ciągu miesiąca w teście pojawią się też ogólne dane z ostatnich 28 dni, które bazują na danych pochodzących od realnych użytkowników.

psi real

Te dane po części się pokrywają jak CLS, ale widać również różnice dla FCP i LCP. Ten rodzaj informacji pochodzących od realnych użytkowników strony będzie brany przez Google pod uwagę, a nie dane laboratoryjne. W powyższym przykładzie najważniejsze wskaźniki są w obu przypadkach dobre, ale wcale tak być nie musi.

Warto także śledzić podstawowe wskaźniki internetowe rejestrowane w Google Search Console:

gsc

Podsumowanie

Optymalizacje nie będą łatwym zadaniem, a w każdym razie nie dla każdego. Często mogą wymagać rezygnacji z dodatków, z których korzystamy, a które zaniżają wyniki zwłaszcza gdy nasza konkurencja na tym polu nie śpi. Jeszcze większego znaczenia nabierze rozważny i umiejętny dobór rozszerzeń dla WordPressa jak i samego motywu, a także to jaką architekturę i aranżację treści ostatecznie wypracujemy. Działania na zasadzie “podoba mi się” bez analizy konsekwencji nie będą najlepszym sposobem pracy ze stroną.

W ramach kursów PoznajWP zwłaszcza Kursu WordPress i kursu związanego z optymalizacją SEO będziemy o tym mówić, ale jest duże prawdopodobieństwo, że wasze potrzeby zaowocują również dodatkowymi materiałami na ten istotny temat. Trzymajcie rękę na pulsie 🙂

Udostępnij

Zobacz również

Motyw dobrze zoptymalizowany pod kątem SEO

Pierwszym krokiem przy zakładaniu bloga, strony lub sklepu internetowego jest wybór motywu. Ma wyglądać rewelacyjnie i na tym najczęściej koncentrujemy się w pierwszej kolejności. Chociaż

Rank Math PRO

Rank Math PRO – Numer 1?

Wtyczka Rank Math bardzo szybko stała się jednym z najlepszych i jednocześnie najpopularniejszych rozszerzeń do optymalizacji SEO stron działających na bazie WordPressa. Dostępna w wersji

Bezpłatne informacje o nowościach JZS

Zapraszam Cię do grona Subskrybentów! Tysiące Czytelników już subskrybuje wiadomości z JZS.

W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji. Twój adres jest tu bezpieczny.

Polecane Oferty LifeTime!

Encharge

Automatyzacja Email Marketingu. Zwiększ skuteczność prowadzonych kampanii.

Gravitec
Gravitec

Wykorzystaj powiadomienia WebPush, aby zwiększyć ruch i sprzedaż

pcloud lifetime
pCloud

Dysk w chmurze z dostępem dożywotnim. Zapisuj swoje pliki i...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *