Wczoraj zaktualizowałem jeden ze starszych wpisów bloga, dotyczący wtyczek do tworzenia stron wielojęzycznych w oparciu o WordPressa i WooCommerce: “Jak przetłumaczyć stronę – Wtyczki“. Dziś chciałbym żebyśmy zatrzymali się przy jednej z nich: TranslatePress.

Choć najczęściej w prowadzonych projektach wykorzystuję WPML, to jakieś 2 tygodnie temu pomyślałem, że dam szansę wykazać się wtyczce TranslatePress, ale nie na zasadzie testu na kilku artykułach do tego gdzieś lokalnie, ale na stronie produkcyjnej. Dlaczego nie na Jak Zrobić Stronę?

TranslatePress

Wtyczka pojawiła się w repozytorium WordPress na początku września 2017 roku. Ma więc już kilka lat i nieco doświadczenia, choć na pewno nie tyle, co wtyczka WPML, która jeśli dobrze pamiętam wydana została po raz pierwszy w 2009 roku. Nie wiek jest jednak najważniejszy, ale to w jaki sposób dane rozszerzenie rozwiązuje Twój problem i czy Ci to odpowiada czy nie. Nie ma wtyczek idealnych, mogą być tylko takie, które do ideału w Twoim rozumieniu się zbliżają lub nie.

W każdym razie TranslatePress ma cechę, o której często mówię na kursach i piszę w artykułach, bo bardzo ją cenię. To łatwość w obsłudze i intuicyjność.

TranslatePress i 2 sposoby tłumaczeń

Każda wtyczka tego typu powinna oferować poniżej wymienione metody tłumaczeń. Uważasz, że nie? OK szanuję Twój punkt widzenia 🙂

Tłumaczenia samodzielne

Idealnie jest jeśli dobrze znasz dodatkowy język i jesteś w stanie przyzwoicie przetłumaczyć własne treści. Wybierasz wówczas opcję samodzielnego tłumaczenia i krok po kroku tłumaczysz poszczególne elementy strony. W przypadku TranslatePress ten mechanizm jest na tyle wygodny, że tłumaczysz stronę do pewnego stopnia “wizualnie”. Jeśli pracujesz z builderami takimi jak Elementor, to wiesz co mam na myśli, a jeśli nie, to zerknij na obrazek poniżej.

TranslatePress w akcji. Edycja wizualna.

Klikając na wybrany blok tekstowy możesz przetłumaczyć go samodzielnie. Świetna sprawa, bo niczego nie przeoczysz!

W sytuacji gdy strona jest niewielka, lub dopiero z nią startujesz i od początku chcesz mieć dwie lub więcej wersji językowych i 100% wszystko kontrolować, to niezwykle ergonomiczna metodologia pracy.

Nieco więcej kłopotów pojawia się w sytuacji, gdy strona ma już sporo treści, a Ty nie masz czasu na to żeby je wszystkie przetłumaczyć, a koszty zlecenia tego na zewnątrz byłyby zbyt duże. W takiej sytuacji pozostaje Ci druga metoda pracy z TranslatePress.

Tłumaczenia maszynowe

Masz tu elementy sztucznej inteligencji i nie jest to pusty slogan. Rzeczywiście dzisiejsze translatory, to nie te sprzed kilku lat, gdzie zrozumienie czegokolwiek po tłumaczeniu było niekiedy sporym wyzwaniem.

W związku z tym, że dziś na tym polu jest znacznie lepiej, coraz więcej firm sięga właśnie po taką formę tłumaczeń. Czasami jest to baza do dalszej pracy dla realnego tłumacza, który w efekcie ma nieco ułatwione zadanie, ponieważ zazwyczaj dokonuje jedynie korekt w tekstach przetłumaczonych automatycznie.

TranslatePress na tym polu sprawdza się bardzo dobrze oferując co prawda tylko dwa silniki tłumaczeń: Google i DeePL, ale mi osobiście to wystarcza. W zasadzie sam DeePL by wystarczył. Dlaczego?

Chociaż DeepL nie jest projektem mogącym pochwalić się tak długą historią jak translator Google, to udowodnił, że może być niezawodną alternatywą. Badania tych dwóch usług wykazały, że DeepL jest w wielu przypadkach znacznie dokładniejszy niż Google Translate.

Tłumaczenia są przechowywane w bazie danych WordPress, a więc na szczęście nie są generowane za każdym razem gdy stronę otwierasz. Taki scenariusz mocno poturbowałby twój portfel 🙂

Mój test z wtyczką

Żałuję, ale nie mam czasu na tłumaczenie artykułów na JZS, ale mój przekaz jest głównie kierowany do polskiego odbiorcy, chociażby zapisy audio artykułów czy filmy wideo.

Pomyślałem więc o wtyczce TranslatePress trochę jak o poligonie doświadczalnym na polu SEO. Wiem, że nie powinienem tego robić, ale tak już mam, że czasem podejmuję ryzyko. Jestem tego jednak w pełni świadomy 🙂

Zainstalowałem wtyczkę i pozwoliłem jej działać w połączeniu z DeePL.

Mój błąd

Nie przemyślałem tego do końca i zamiast na chwilę wyłączyć zgodę na indeksowanie przez wyszukiwarki, dałem wtyczce wolną rękę. W przypadku tłumaczeń automatycznych działa ona tak, że tłumaczenie jest generowane w momencie pierwszego otwarcia strony. Dopóki to się nie wydarzy tłumaczenia nie ma. Niestety strony z niewłaściwymi slugami poleciały do mapy witryny, a Google nad wyraz szybko zindeksowało mi sporą ilość artykułów. Trzeba więc będzie sprzątać.

Efekt

Żeby szybciej wygenerować tłumaczenia sporej ilości artykułów zapuściłem bota, który po kolei otwierał stronę za stroną generując jej tłumaczenie. W efekcie całość była gotowa w kilka godzin. Możesz sprawdzić rezultat klikając w ikonkę flagi w prawym, górnym rogu tej strony.

Pamiętaj, że to automat, więc nie oczekuj tłumaczeń perfekcyjnych, ale myślę, że teksty są zrozumiałe i to w wielu sytuacjach może być wystarczające.

Teraz czekam na efekty SEO. Jak nie trudno się domyślić z dnia na dzień strona urosła dwukrotnie, a jej treści powoli będą pojawiały się także w wynikach wyszukiwania Google dla języka angielskiego. Nie wiem co się wydarzy, ale już korci mnie podobny zabieg dla języka hiszpańskiego i chińskiego 🙂

Z czym miałem jakieś problemy

Miałem drobny problem z wtyczką Essential Addons for Elementor, a konkretnie z widgetem odpowiedzialnym za wyświetlanie siatki wpisów. Tłumacz duplikował tytuły artykułów. Zmieniłem widget na inny i problemu nie ma.

W przypadku bloku wtyczki Kadence Blocks for Gutenberg mam problem z blokiem Spisu Treści. TranslatePress wycina z nagłówków (co ciekawe nie wszystkich) id, przez co większość elementów spisu nie odsyła tam gdzie odsyłać powinno. Mam nadzieję, że będzie to poprawione. W przypadku widgetu TOC Elementora PRO tego problemu nie ma.

Moja ocena ogólna?

translate press free

Dobra wtyczka, dostępna jest w repozytorium WordPress bezpłatnie, choć przyznam, że nie porównywałem jej możliwości z wersją PRO, ponieważ od razu wszedłem w jej płatną odsłonę. Na pewno przy najbliższych aktualizacjach kursów na PoznajWP pobawimy się nią nieco bardziej 🙂

Polecam Ci tą wtyczkę, zwłaszcza jeśli szukasz czegoś prostego, wygodnego i szybkiego w działaniu.

W komentarzu do wczorajszej aktualizacji wspomnianego na samym początku artykułu o wtyczkach do tłumaczeń, Aleksander napisał, że wtyczka WPML negatywnie wpływa na szybkość strony. Jeśli chodzi o TranslatePress nie powinieneś odnotować niczego podobnego. Zresztą możesz sprawdzić wydajność podstron z tłumaczeniami na JZS 🙂

Udostępnij

Zobacz również

Rank Math PRO

Rank Math PRO – Numer 1?

Wtyczka Rank Math bardzo szybko stała się jednym z najlepszych i jednocześnie najpopularniejszych rozszerzeń do optymalizacji SEO stron działających na bazie WordPressa. Dostępna w wersji

Dynamiczne treści WordPress

WordPress i dynamiczne treści

Przed uruchomieniem strony decydujesz się na WordPressa, ale okazuje się, że Twój pomysł nie do końca jest typowy. Stajesz przed ścianą. Zastanawiasz się jak rozbić

Bezpłatne informacje o nowościach JZS

Zapraszam Cię do grona Subskrybentów! Tysiące Czytelników już subskrybuje wiadomości z JZS.

W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji. Twój adres jest tu bezpieczny.

Polecane Oferty LifeTime!

JivoChat oferta lifetime
JivoChat

Jeden z najlepszych czatów dla stron internetowych. Dojrzały z mnóstwem...

Scalify LTD
Scalify

Twórz reklamy, publikuj je i zwiększaj konwersje kampanii na Facebooku,...

Labrika

Optymalizacja treści w oparciu o konkurencję w TOP10, monitoring pozycji,...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *