Na ogół wszyscy wiemy, że teksty na stronach powinny być dobrze zoptymalizowane m.in. po to, aby zwiększyć ich szansę na lepsze pozycje w wynikach wyszukiwania. Wiemy, ale rzadko z tej wiedzy korzystamy. Nie koniecznie z lenistwa, po prostu nie wiemy jak się za to zabrać.

Sam również miałem z tym problem, choć akurat w moim przypadku lenistwo miało nieco większy udział. Przyznaję 😉 Albo gdy się śpieszę. Wiem, że powinienem odpowiednio zaplanować artykuł i pochylić się nad optymalizacją, ale że klonować się jeszcze nie umiem dochodzę do wniosku, że przekaz jest ważniejszy niż jej optymalizacja i odpuszczam. Czy to złe? Nie koniecznie. Jeśli publikujesz regularnie i Twoje treści są konsumowane z zainteresowaniem samo to z czasem może zaowocować świetnymi pozycjami, może nawet lepszymi niż w sytuacji gdybyś na każdy tekst dmuchał i chuchał.

Poniżej trzy sposoby, które pomogą Ci dobre efekty. Możesz je wszystkie ze sobą mieszać, bo nie ma jednej sprawdzonej recepty.

Pisz dużo i celuj w konkretną grupę docelową

W zasadzie o tym wspomniałem na wstępie. Ta metoda polega właściwie na braku optymalizacji SEO. Owszem podstawy zachować należy, a więc przygotuj chwytliwy tytuł dla wyszukiwarki, opis, nagłówki w treści, może chociaż jeden obraz/ilustrację… czy coś jeszcze? Nie wiem. Koncertujesz się na merytoryce i sam poczujesz czego trzeba. Jeśli potrzebna jest ilustracja, to ją dodajesz, jeśli nie, to nie musisz upychać jej na siłę, bo ktoś gdzieś napisał, że w treści obrazy być muszą. Muszą, nie muszą… Znam wiele stron na topowych pozycjach dla niełatwych fraz, gdzie w artykule nie ma ani jednego obrazu.

W tej metodzie kluczowa jest treść, jej jakość i to jaką wartość ze sobą niesie dla Czytelnika. Pisząc artykuł starasz się wyczerpać poruszane w nim zagadnienie na tyle na ile potrafisz. Dajesz z siebie wszystko nie prosząc o brawa. Same przyjdą. Teksty odzwierciedlają Twoją pasję i zarażają innych stając się materiałem, który ludzie zaczynają doceniać i polecać.

Tak zoptymalizowany czy też niezoptymalizowany pod kątem SEO tekst na Twoim blogu w pewnym momencie wprawi Cię w zdumienie. To wciąż działa i szczerze mówiąc jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, bo nie ukrywam, że modelowanie formy i zawartości merytorycznej tylko po to aby dobić do wskazanej przez jakiś program ilości wystąpień takiej czy innej frazy, nie kojarzy mi się najlepiej. Ale w takich czasach żyjemy więc nie wybrzydzam.

Wykorzystaj wtyczki SEO

Takie jak Rank Math, Squirrly SEO, Yoast SEO I im podobne – ale tylko jedną, a nie wszystkie na raz. Piszę o tym nie bez powodu. Niedawno pomagałem Klientowi w uporządkowaniu jego strony i… aktywnych miał 5 wtyczek SEO i trzy wtyczki cache. Nie rób tego 🙂

Takie wtyczki wspierają Cię w procesie optymalizacji sugerując pewne zmiany, np. jeśli fraza na której Ci zależy nie pojawi się w żadnym z nagłówków, zostanie to wyłapane i wytknięte. Tekst będzie zbyt krótki, również, frazy nie będzie w tytule czy opisie meta, punktacja ogólna będzie zaniżona, itd, itp…

Analiza treści w Rank Math

To rozszerzenia bardzo przydatne i świetnie sprawdzają jeśli stawiamy pierwsze kroki, a nawet te znacznie bardziej oddalone na ścieżce do doskonałości, zwłaszcza że poza wsparciem przy optymalizacji treści oferują znacznie więcej. Jaki jest jednak problem, bo pewnie jakiś jest?

To przede wszystkim stan oderwania od rzeczywistości. Trochę tak jakbyśmy funkcjonowali w próżni, a przecież tak nie jest. Wokół są konkurenci z którymi walczymy o pozycje w wyszukiwarce i tak naprawdę to oni w przeważającej mierze decydują o naszym losie. Jeśli są skuteczni i intensywnie działają, musisz włożyć więcej pracy żeby ich przeskoczyć. Jeśli Twoja branża śpi, a Ty jako jeden z nielicznych doznałeś przebudzenia, prawdopodobnie wysiłek włożony w SEO będzie znacznie mniejszy.

Czy to co podpowiada Ci Rank Math, to co podpowiada Yoast i inne podobne wtyczki jest kalkulowane na podstawie Twojej konkurencji dla fraz na których Ci zależy? Nie, a przynajmniej na razie. I w ten oto prosty sposób dochodzimy do trzeciej metody, nieco bardziej wymagającej i kosztowniejszej, ale często także skuteczniejszej.

Analiza SEO z uwzględnieniem konkurentów

Jeśli tematyka nieco Cię interesuje, to podejrzewam, że otarłeś się o aplikację Surfer SEO. Bez dwóch zdań świetna i polska! Aplikacja jest jednym z pionierów, który analizuje to co dzieje się na szczytach wyników wyszukiwania sugerując Ci optymalizację SEO artykułu z uwzględnieniem zebranych danych. Szczerze polecam.

Takich narzędzi jest jednak już znacznie więcej. Przez dłuższy czas na tym polu Surfer SEO nie miał większej konkurencji, ale zawsze tam gdzie pojawia się popyt prędzej czy później pojawi się więcej tych, którzy chcą go zaspokoić. Dla Ciebie to dobra wiadomość. Prawdopodobnie w jednym z najbliższych tekstów opiszę jedną z alternatyw, ale na razie nie zdradzę jeszcze jej nazwy.

O co tak naprawdę chodzi z inteligentną optymalizacją SEO? (irytujące określenie).

Wprowadzasz frazę na której najbardziej Ci zależy w kontekście nowej lub aktualizowanej publikacji. Wiesz, że ta fraza jest warta inwestycji Twojego czasu. Wprowadzasz ją i na tej podstawie narzędzie wykonuje analizę sprawdzając jakie strony są wysoko w wynikach wyszukiwania i jaką treścią mogą się pochwalić.

Analiza treści konkurencji

W razie potrzeby konkurentów możesz wykluczyć jak np. Wikipedię czy pl.wordpress.org co znaleźć można na pierwszej pozycji powyższego przykładu. Szybki rzut oka i widzisz co znajduje się w wynikach Google, a także jak długa treść jest na danej stronie.

To będzie rzutowało na sugestie, które w podstawowym zakresie widać z prawej strony. Struktura treści. W tym wypadku aplikacja podpowiada, że tekst jaki napiszę powinien mieć w granicach 1500 słów, 6 nagłówków, 6 akapitów i 6 obrazków. Wyszła nam szatańska liczba, ale można ją skorygować jeśli tylko uznasz, że warto. W Twoim przypadku sugestie pewnie będą inne 🙂

Idąc dalej można analizować frazy, które są wykorzystywane na stronach konkurentów i zastanowić się czy i ewentualnie, które z nich chcesz wykorzystać również u siebie.

Analiza fraz do wykorzystania w publikacji

Zwróć uwagę, że z prawej strony masz od razu informację, że dana fraza np: “wordpress dodatki” dobrze gdyby pojawiła się 5 razy w tekście.

Gdy ten krok masz za sobą ostatni etap to przygotowanie treści. Siadasz do pisania i zwracasz przy tym uwagę na to czy z czymś nie przeholowałeś lub czegoś nie pominąłeś.

Edytor treści

Nieźle to wygląda prawda?

Na pewno widzisz różnicę pomiędzy wtyczką dla WordPressa, a narzędziami tego typu. Różnica jest kolosalna. Czy to znaczy, że trzeba zrezygnować z Rank Match? Nie, Rank Math to nie tylko optymalizacja treści. Wcale nie musisz korzystać z jego narzędzi do optymalizacji jeśli uznasz, że lepiej i efektywniej pracuje Ci się z Surfer SEO lub czymś podobnym, ale pozostałe funkcje tej wtyczki mogą być bardzo pomocne. Nadmienię, że to co pokazałem powyżej na zrzutach to nie Surfer SEO. Napiszę o tym narzędziu.

Podsumowanie

Zachęcam Cię do stosowania pierwszej metody. Skup się na merytoryce. Wielokrotnie widziałem jak takie nastawienie przynosi rewelacyjne efekty, choć jest to proces czasochłonny i nie każdy może sobie na niego pozwolić. No właśnie. Nam wszystkim czas ucieka trochę między palcami. Chciałoby się robić tyle rzeczy, ale doba ma tylko 24 godziny i nie widać żeby cokolwiek na tym polu miało się zmienić. Może kiedyś, jak zbliżymy się do czarnej dziury coś się “rozciągnie”, ale to nieprędko.

Póki co jeśli masz mniej czasu na dopieszczanie treści postaraj się dopieścić je chociaż pod kątem SEO. Wykorzystaj wtyczki SEO lub zainteresuj się narzędziami analizującymi również publikacje Twoich konkurentów na wysokich pozycjach. Będę do tych narzędzi jeszcze wracał, ponieważ jest ich coraz więcej.

Zerkaj na to co dzieje się na JZS, żeby niczego nie przeoczyć!

Udostępnij

Zobacz również

Motyw dobrze zoptymalizowany pod kątem SEO

Pierwszym krokiem przy zakładaniu bloga, strony lub sklepu internetowego jest wybór motywu. Ma wyglądać rewelacyjnie i na tym najczęściej koncentrujemy się w pierwszej kolejności. Chociaż

Bezpłatne informacje o nowościach JZS

Zapraszam Cię do grona Subskrybentów! Tysiące Czytelników już subskrybuje wiadomości z JZS.

W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji. Twój adres jest tu bezpieczny.

Polecane Oferty LifeTime!

WriterZen LTD
WriterZen

Znajdź niszowe frazy i twórz treści doskonale zoptymalizowane pod kątem...

JivoChat oferta lifetime
JivoChat

Jeden z najlepszych czatów dla stron internetowych. Dojrzały z mnóstwem...

Labrika

Optymalizacja treści w oparciu o konkurencję w TOP10, monitoring pozycji,...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *