Mastodon, sieć federacyjna, sieć zdecentralizowana… to coś o czym mogłeś jeszcze nie słyszeć, chyba że jesteś użytkownikiem Twittera poszukującym nowego lokum 😆

Zacznę jednak inaczej. Wielu z nas na pewnym etapie odbija się od tradycyjnych mediów społecznościowych działających w modelu centralnego zarządzania danymi, gdzie w tle toczy się nieustająca batalia reklamodawców o Klientów. Odbijamy się z różnych powodów. Czasem to znudzenie, brak czasu, kompleksy, nadmiar reklam,… a czasem zwykłe uświadomienie sobie, że to co robimy staje się czyjąś własnością.

Są też inne powody jak ten, który teraz obserwujemy (listopad 2022). Elon Musk wjechał na Twittera z mocnym przytupem wywracając co nieco dokoła, a w ślad za tym część użytkowników portalu zdecydowała się to miejsce opuścić, a przynajmniej spróbować to zrobić.

Niektórzy zdegustowani stylem wejścia Muska inni zwyczajnie z ciekawości szukają alternatywy. Efekt? W ciągu jednego tygodnia odnotowano około 0,5 miliona nowych użytkowników w samej sieci Mastodon. Ci którzy przechodzą, swoją chęć dołączenia do Mastodon ujmują np. tak:

  • “Uchodźca z Twittera, który pod rządami Muska staje się niestabilną platformą hejtu i mowy nienawiści”
  • “Bo Elon Musk kupił Twittera”
  • “Z jednej strony dalej jestem na Twitterze, z drugiej – fajnie szukać nowych, może lepszych dróg komunikacji w przyszłości. Jeśli Musk zdemoluje TT, trzeba będzie go czymś zastąpić.”
  • “Szukam alternatywy dla TT :)”
  • “Opuszczam TT”
  • “Znudził mnie Twitter”
  • itd… Przejrzałem ostatnią setkę rejestracji na Mastodon.pl i 87 osób to ludzie migrujący z Twittera.

Twoje dane to kapitał

Kapitał na którym platformy społecznościowe (nie wszystkie) zarabiają ogromne pieniądze. Nie zrozum mnie źle. Nie mam nic przeciwko temu, ale uważam że każdy z nas powinien być tego świadomy. Twoje dane mają wartość, więc może czas o nie zadbać?

Większość użytkowników mediów głównego nurtu otarła się lub prędzej czy poźniej otrze się o pojęcie prywatności w kontekście SM (Social Media). Myślę, że z czasem “duzi Bracia” będą coraz mocniej odczuwać niechęć użytkowników do robienia z ich danymi co dusza zapragnie. To nieuniknione.

Czasem na moich szkoleniach z Marketingu pojawia się taki wątek:

– Jak sądzicie co Facebook wie na wasz temat? – rzucam pytanie
– Wszystko – odpowiada część uczestników.
– Co to znaczy “wszystko”?
Lecą strzały we wszelkich możliwych kierunkach.
– Facebook wie kiedy biorę kąpiel z gumową kaczuszką.
– Czy wam to odpowiada?
– Oczywiście, że nie! – słychać głośno i wyraźnie.
– Skoro nie, to dlaczego tam jesteście?
Pytanie najpierw wywołuje do odpowiedzi dłuższą ciszę. Po czym ktoś rzuca.
– A gdzie mamy pójść? Wszystkie media społecznościowe działają tak samo, więc nasze dane będą wykorzystywane tak samo bez względu na to gdzie pójdziemy. Rezygnować nie chcemy, bo lubimy taką formę kontaktu ze znajomymi. Pozostaje nam potulne zrzeczenie się prywatności na rzecz sieci społecznościowej i tego co daje nam w zamian. Coś za coś.

Czy rzeczywiście nie ma alternatywy? Czy naprawdę żyjemy w społeczeństwie w którym nikt nie dostrzega problemów związanych z prywatnością? Bzdura. Od wielu lat funkcjonują projekty, które mają zupełnie inne priorytety, ale tam nie ma ogromnych budżetów więc wiedza o nich rozchodzi się drogą pantoflową czyli wwoollnnoo.

Przez większość tradycyjnych sieci społecznościowych jesteśmy profilowani na wszelkie możliwe sposoby, czy tego chcemy czy nie. Godzimy się na to, ponieważ portale takie jak Facebook, Instagram i Twitter oferują w zamian całkiem sporo: przepastną bazę użytkowników (to największa siła), a co za tym idzie: rozrywkę, znajomości i możliwość dotarcia do potencjalnych Klientów.

Czujesz, że to wszystko dostajesz za darmo, ale w praktyce o ile nie sięgasz do portfela wprost, to sowicie płacisz swoimi danymi, które sieć społecznościowa umiejętnie konwertuje na żywy pieniądz. Wszystko co robisz, o czym piszesz, co czytasz, oglądasz, szukasz, z kim się spotykasz, gdzie podróżujesz… i czy kąpiesz się z kaczuchą… jest poddawane złożonym analizom po to aby poznać Cię możliwie jak najlepiej. Z czasem SM wiedzą o Tobie więcej niż Ty sam, a to już trochę przerażający scenariusz. Przynajmniej dla mnie 😕

Masz biznes? Płacisz dwa razy swoimi danymi i pieniędzmi

Z czegoś pieniądze na utrzymanie wielkoluda muszą się brać. Ale można się zastanawiać czy podoba nam się to, że co rusz możliwości naszego biznesu w SM są mocniej ograniczane.

Znasz pojęcie bezpłatnych zasięgów? Kiedyś wystarczyło zbudować wokół siebie grupę sympatyków i jako przedsiębiorca mogłeś się z nimi komunikować bez większych przeszkód. Wrzucałeś posta o nowościach w firmie, a on jakimś cudem docierał do wszystkich obserwatorów. Jak to wygląda dziś? Facebook jest tu chyba najwyrazistszym przykładem. Pisząc coś na swojej stronie dotrzesz z przekazem średnio do 15% osób, które chcą Cię obserwować. Chcesz więcej? Uruchom płatną kampanię, czytaj zapłać.

Nie wiem co o tym sądzisz, ale wg mnie to ograniczanie wolności nie tylko firm, ale przede wszystkim osób które chcą być blisko nich. Chcę obserwować poczynania firmy X, zaczynam ją śledzić, a potem okazuje się, że nie wiem praktycznie nic o tym co robią, bo nie zapłacili Facebookowi za to żeby móc mnie o tym poinformować. Jaki sens ma w takim razie przycisk obserwacji?

Zwróć uwagę na jedno słowo w zdaniu pochodzącym ze strony Facebooka wyjaśniającej jak działa opcja obserwacji.

Kiedy obserwujesz profil lub stronę, materiały publikowane przez tę osobę lub stronę mogą się pojawiać w Twoich Aktualnościach

Facebook

Mogą. I wszystko jasne. Jako osoba, która chce obserwować dowolną stronę na FB nie masz żadnej pewności, że wszystko to co zostanie na niej opublikowane faktycznie trafi do Ciebie. Możesz być natomiast pewien, że nie trafi 😉

Czy istnieje coś takiego?

A co by było gdybyś znalazł społeczność, gdzie nikt nikogo nie profiluje, a Twoje dane pozostają Twoimi od początku do końca? Obserwujesz kogo chcesz i nie jesteś zmuszany do przeglądania postów/reklam tylko dlatego, że ktoś za to zapłacił i to nie Tobie 🙂 Widzisz dokładnie te treści o które sam zabiegasz, a jeśli coś Ci nie odpowiada przestajesz śledzić dany profil czy tag i nic nie jest w stanie naruszyć Twojej decyzji. Czy istnieje coś takiego?

A teraz wyobraź sobie, że do każdego z obserwujących Twój profil, tak długo jak będą Cię śledzić dotrzesz ze wszystkim o czym piszesz bez konieczności wykładania kasy na stół za zwiększenie zasięgów. Brzmi jak Powrót do Przeszłości.

Nie kupisz obserwujących puszczając kampanie na ich pozyskanie. Każdy ma równe szanse bez względu na to czy stoi za nim ogromny budżet czy wręcz zerowy. Budujesz krok po kroku społeczność która dostaje od Ciebie to czego chce, a Ty możesz się z nią komunikować bez obawy, że ktoś z góry zarządzi kolejne przykręcenie kurka. Czy istnieje coś takiego?

Czy wszyscy są na SM?

Oczywiście, że nie. Widzę to na większości szkoleń jakie prowadzę na żywo. Gdy dochodzimy do tematu związanego z utworzeniem zamkniętej grupy wsparcia, bardzo często jestem świadkiem sytuacji, gdy ktoś rzuca hasło utworzenia grupy na Facebooku.

Coraz częściej znajduje się nawet kilka osób, które mówią: Nie korzystam z Facebooka i nie chcę zakładać tam konta, albo Miałem konto, ale już mnie tam nie ma i nie chcę wracać. W takich sytuacjach zdarza się, że niektórzy uczestnicy są mega zdziwieni taką informacją, a czasem zdarzają się i tacy którzy mają wręcz za złe, że ktoś nie chce korzystać z narzędzi Facebooka. Widać wówczas jak mocno SM mogą uzależniać.

Pada więc hasło, to może WhatsApp? Częściej wypala choć za tym projektem jak i za Facebookiem stoi ta sama Meta 😉 Miałem jednak taki przypadek, że na szkoleniu z WordPressa był chłopak pracujący w jednym z największych Banków w Polsce (nie wymienię nazwy) w departamencie cyberprzestępczości. Powiedział, że niestety nie może, bo ma kategoryczny zakaz instalowania i używania WhatsApp’a na sprzęcie firmowym (taki akurat miał) z uwagi na inwigilację jakiej wg speców banku WhatsApp się dopuszcza. Ponoć skanuje dokumenty na komputerach bez wiedzy i zgody ich właściciela. Groźne i niepokojące jeśli faktycznie tak jest. Ostatecznie udostępniłem rozwiązanie federacyjne Matrix + Element i poszło 😀

Wiele osób z którymi ostatnio rozmawiałem, a które odcięły się od popularnych sieci społecznościowych stwierdziło, że gdyby istniała sieć gdzie nie są prześladowani przez reklamodawców, chętnie by z takiego miejsca korzystali. Myślę, że coś się znajdzie.

Sieć federacyjna jako alternatywa

Alternatywa dla przesiąkniętych komercją sieci głównego nurtu takich jak Facebook, Twitter i nie tylko, która nie chce od Ciebie kompletnie nic! Chcesz korzystać to korzystaj, nie chcesz to nie korzystaj, a my i tak nie będziemy robili nic z Twoimi danymi, bo do niczego nie są nam potrzebne. Być może nie wiesz ale praktycznie każda popularna sieć ma swój federacyjny odpowiednik. Twitter ma Masdodon’a, YouTube ma PeerTube, Instagram ma Pixelfed, itd. Pamiętaj jednak, że to nie klony tylko niezależne projekty oferujące wiele podobieństw jak również wiele różnic.

O co w tym chodzi

Tradycyjne sieci społecznościowe są usługami działającymi na logicznie scentralizowanej infrastrukturze. Duże serwisy korzystają z własnych sieci dystrybucji treści aby w ten sposób rozłożyć obciążenia które są niemiłosiernie duże. Niemniej jednak istnieje centralne repozytorium dla danych użytkowników i aplikacji. Ten scentralizowany charakter mediów społecznościowych ma kilka wad, w tym skalowalność, prywatność, zależność od dostawcy itp.

Dlatego lata temu podjęto działania zmierzające do decentralizacji sieci społecznościowych przy jednoczesnym zachowaniu funkcjonalności oferowanych przez scentralizowane sieci. Zdecentralizowana internetowa sieć społeczna, to rozproszony system służący do tworzenia mniejszych lokalnych sieci społecznych, które nie są zależne od dedykowanej infrastruktury centralnej i mogą się między sobą komunikować tworząc jeden wielki organizm.

Brzmi zawile, ale w rzeczywistości jest to dość prosty mechanizm.

Facebook, Twitter i im podobne sieci, to sieci scentralizowane. Wyobraź sobie że Twitter albo Facebook to jeden wielki mózg kierujący wszystkim co dzieje się w jego sieci. Mózg dyktuje zasady wspólne dla całej społeczności i decyduje o tym co zobaczymy, a czego nie. To mózg który chce się dowiedzieć o mnie i o Tobie jak najwięcej, bo te informacje są dla niego niezbędne do życia. Nasze dane to składniki odżywcze bez których każda z tych sieci nie może istnieć.

Z kolei sieci zdecentralizowane działają inaczej. Wyobraź sobie, że taka sieć to nie jeden centralny mózg, ale wiele mniejszych i większych nazywanych instancjami. W zasadzie narodzić się może dowolna ich ilość.

Jeśli użyjesz szkiełka w trybie mikro, to każdy mózg czy jak wolisz każda instancja lub serwer tworzy swój mały świat, którym włada jego założyciel i dla którego ustala określone zasady gry w tym stara się ich strzec. Każdy może założyć własną instancję sieci!

Pojedyncza instancja to mikroświat, który mógłbym porównać do mniejszej lub większej wioski tudzież miasta gdzie rezydują mieszkańcy (członkowie społeczności). Co jednak interesujące wielkość miejscowości z punktu widzenia mieszkańca nie ma większego znaczenia, oto dlaczego:

Przestawmy szkiełko na tryb standardowy. Widzimy ogromną ilość zawieszonych w przestrzeni instancji (miast, miasteczek i wsi). Instancje widzą się wzajemnie i mogą komunikować się ze sobą poprzez sieci wirtualnych neuronów 😉 W ten sposób tworzą większą całość, którą geograficznie możemy nazwać regionami, krajami czy jadąc po całości galaktykami (zależy jaką skalę przyjmiemy). Ta całość tworzy konkretną sieć społecznościową, np. sieć Mastodon.

Przełączmy się teraz na tryb makro. Nie widać już pojedynczych miejscowości, widać wyłącznie regiony, kraje, czy jeśli wolisz galaktyki 😀 Nie ma znaczenia jak to nazwiemy. Mamy więc galaktykę Mastodon, galaktykę Pixelfed, PeerTube i wiele innych.

Z tej perspektywy widać ożywioną komunikację międzygalaktyczną. Okazuje się, że galaktyka Mastodon, może komunikować się z galaktyką PeerTube, PeerTube z Mastodon, Pixelfed z Mastodon itd… Tę skalę nazywamy Fediversum. To doprawdy fascynujące!

Nie uświadczysz tego ani na Twitterze, ani na Facebooku ani na jakiejkolwiek innej centralnie zarządzanej społeczności, bo każda nich chce utrzymać użytkowników u siebie. Wyobraźcie sobie, że na Facebooku zaczną się pojawiać wpisy z Twittera, czysta abstrakcja. W przestrzeni fediversum jest to możliwe.

Jak dołączyć do alternatywy dla Twittera: Mastodon

Przede wszystkim powinieneś odpowiedzieć sobie na pytanie co Cię interesuje i o czym chcesz pisać, rozmawiać. W galaktyce Mastodon znajdziesz wiele instancji, które różnią się od siebie np. tematyką i zasadami uczestnictwa. Możesz znaleźć takie gdzie tematyka jest bardzo zawężona, np. instancje tylko dla miłośników anime lub kotów. Znajdziesz też instancje których założyciele nie narzucają sztywno ram tematycznych, a jedynie ramy przyzwoitości poprzez wyeliminowanie z sieci pewnych obszarów mogących budzić wątpliwości natury prawnej, moralnej czy społecznej. Pewnie są i takie gdzie wolno wszystko, ale inne instancje z pewnością prędzej czy poźniej zaczną je odfiltrowywać.

Jak znaleźć instancję Mastodon

Miejsc do tego celu jest kilka. Na stronie projektu Mastodon znajdziesz wykaz instancji, ale tych które zobowiązywały się do przestrzegania pewnych wspólnych zasad: https://joinmastodon.org/pl/servers

Nazwa instancji Mastodon na oficjalnej stronie projektu

W chwili gdy piszę ten tekst w tym miejscu figuruje jedna polska instancja 101010.pl. To największy polski serwer Mastodon założony przez Krzyśka Dmowskiego, jeśli się nie mylę w marcu 2018 roku. Znajdziesz ją bardzo szybko poprzez zastosowanie filtra językowego.

Zrzut ekranu 2022 11 8 o 18.26.39

Wkrótce, mam nadzieję do tego miejsca dołączą także inne polskie instancje. Na pewno w drodze jest serwer Mastodon.pl którym od czerwca mam przyjemność się opiekować.

Inne miejsca z wykazem instancji to np: https://fedidb.org/network. To jednak nie tylko baza dla sympatyków Mastodon, ale całego fediversum. Poniżej przykładowy wykaz, a po lewej stronie rozwinięta lista z częścią dostępnych federacyjnych sieci społecznościowych. Nie mogłem się powstrzymać od podkreślenia jednej z nich 😁 Ale to na osobny artykuł.

Lista instancji Mastodon na Fedidb.org

Kolejne miejsce to Mastodon Instances. Znajdziesz tu wykaz z nieco większą ilością metryk, a także rozbudowane filtry do przeszukiwania bazy instancji.

Zrzut ekranu 2022 11 8 o 18.42.11

Użyj jednego lub wszystkich tych narzędzi, aby znaleźć instancję, która przynajmniej na starcie będzie Ci najbardziej odpowiadała. Zarejestruj się i WITAMY w fediversum!

Polskie ogólnotematyczne instancje Mastodon

Z góry przepraszam jeśli kogoś pominę, a na pewno pominę. Przeglądałem różne zasoby w poszukiwaniu polskich instancji ogólnotematycznych z otwartymi rejestracjami, ale… Zazwyczaj linki do nich nie działają co oznacza, że coś tam kiedyś było, a potem przestało być. Jeśli działa to z kolei jest to społeczność zamknięta, która nie dopuszcza nikogo z zewnątrz (rejestracja jest wyłączona).

W każdym razie dwie instancje na tę chwilę:

  • 101010.pl – od 2018 roku w przestrzeni fediversum. Najwieksza i najpopularniejsza instancja w Polsce.
  • Mastodon.pl – od 2022 roku. Nie największa, nie najmniejsza, a popularność rośnie 😉

A jeśli mi się nie spodoba? Co mogę zrobić?

Nie korzystać, bo nie ma przymusu. Pełna wolność! 😄 Zdaję sobie sprawę z tego, że podobać lub nie, nie musi się cała sieć, ale konkretna instancja. Jak wspomniałem jest ich na świecie bardzo dużo, a każda z nich rządzi się swoimi prawami. Jest więc prawdopodobieństwo, że trafisz na starcie w takie miejsce gdzie z czasem przestanie Ci się podobać. Co wówczas możesz zrobić?

Swobodne migrowanie

Jeśli Twoja instancja z jakiegoś powodu Ci nie odpowiada możesz przenieść się na inną. Nie jest to tak bolesne jakby mogło się wydawać ponieważ Mastodon umożliwia eksport i import danych. Jak to wygląda w praktyce?

Na dotychczasowej instancji odpalasz eksport swoich danych co zainicjuje wygenerowanie i pobranie pliku zawierającego ważne informacje. Następnie na nowej instancji po założeniu konta importujesz ten plik i w ten oto sposób przeniesiesz listę swoich followersów, listę wyciszonych użytkowników i listę zablokowanych. To co najważniejsze.

Boję się, że to wszystko jest zbyt niestabilne

Rzeczywiście patrząc chociażby na linki na które trafiłem podczas pisania tego tekstu, linki do istniejących niegdyś instancji Mastodon, można odnieść wrażenie że stabilność jest conajmniej wątpliwa.

To problem w zasadzie każdego projektu OpenSource do którego zalicza się także Mastodon. Uruchomić instancję może praktycznie każdy za free, ale co dalej?

To trochę tak jak ze stronami czy sklepami internetowymi, co jest mi akurat bardzo bliskie ze względu na swoją codzienną pracę. Jest zapał, w ślad za nim idzie nauka, pierwsze próby, a potem zniechęcenie i rozczarowanie bo sklep nie zarobił nic w ciągu 6 miesięcy, a na stronę nikt nie zagląda.

Bierzemy się za coś z ciekawości, albo wierzymy w sukces, ale poza paroma pierwszymi krokami nie wiemy tak naprawdę gdzie iść dalej, droga wydaje nam się zbyt wyboista albo zbyt kosztowna. Nawet gdy ktoś pokazuje palcem kierunek, to często stoimy jak wryci obawiając się każdego kolejnego ruchu. W końcu zatrzymujemy się na dobre i gaśniemy. To wątek na dłuższe rozważania więc mówię STOP. Tak było, tak jest i zapewne tak będzie tak długo jak dostępne będzie wolne oprogramowanie – Oby trwało wiecznie 😀

Zerknij na stronę wsparcia instancji Mastodon.pl, przewiń nieco w dół i dowiedz się w jaki sposób instancje federacji się utrzymują. Zrozumiesz skąd te niedziałające linki do niegdyś istniejących i pewnie działających lokalnych społeczności.

W sytuacji gdy instancja z której korzystasz w pewnym momencie ogłosi swoją upadłość, np. z uwagi na brak finansowego wsparcia społeczności, możesz wówczas skorzystać z opisanej wcześniej migracji. Gorzej jeśli instancja zniknie z dnia na dzień bez ostrzeżenia, co także się zdarza. Niestety na to nie mamy wpływu.

Jak widzisz pewne ryzyko jest i w mojej ocenie nie da się go wyeliminować. Musimy zaakceptować ten stan rzeczy lub całkiem odpuścić. Jeśli zaakceptujesz ciesz się z faktu, że jesteś w zupełnie innym świecie niż ten znany z Twittera czy Facebooka. Ciesz się z miejsca w którym sieć społecznościowa nie grzebie swoimi łapskami w Twojej prywatności.

Mastodon jest trudny i nie ma tego co Twitter

Mastodon na pewno jest inny choć obie platformy mają wiele wspólnych cech. Poza tym Mastodon to nie Twitter i raczej traktuj go tylko jako alternatywę. Jego celem nie jest i nigdy nie będzie stworzenie klona Twittera. Części opcji dostępnych na Twitterze nie ma w Mastodon i odwrotnie. To co znajdziesz w sieci Mastodon nie znajdziesz na Twitterze.

Jeśli rzeczywiście cenisz sobie wartości jakie oferuje sieć Mastodon (wolność i prywatność), po prostu korzystaj z tej społeczności aż w pewnym momencie oswoisz się ze sposobem w jaki działa. Nie ma innej drogi. To kwestia przyzwyczajenia i akceptacji sposobu w jaki to środowisko funkcjonuje. Gdy wsiąkniesz, nie powinieneś żałować 😀

Podsumowanie

Szczerze mówiąc mógłbym kontynuować i szerzej drążyć poszczególne zagadnienia, ale kto to wtedy przeczyta? 😃 Zostawmy sobie inne wątki na poźniej.

Jeśli alternatywa dla Twittera w postaci zdecentralizowanej sieci Mastodon odrobinę Cię zaintrygowała, zarejestruj się na jednej z wybranych instancji i daj sobie trochę czasu na poznanie jej tajemnic. Pomimo tego, że wiele elementów jest bardzo podobnych do tego co znasz z Twittera, to gdy zaczniesz wnikać odkryjesz także wiele niesamowitości i różnic. Pytanie na ile te różnice przypadną Ci do gustu. Jeśli uznasz, że to nie dla Ciebie nie narzekaj i nie psuj radości innym użytkownikom. Po prostu usuń swoje konto i zapomnij.

Jedna z różnic pomiędzy platformami polega na tym, że Twitter chce każdego, bo im więcej ludzi tym więcej potencjalnie zarobi. Mastodon natomiast ma to gdzieś 🙃

Zapraszam Cię na bloga instancji Mastodon.pl, gdzie co pewien czas pojawią się informacje na temat tego co słychać w lokalnej społeczności, ale przede wszystkim znajdziesz tam instrukcje wprowadzające w świat sieci Mastodon. Na razie gdy to piszę w toku 😀 Adres prosty do zapamiętania blog.mastodon.pl

Udostępnij

Publikacje prosto na Twój email!

Zapisz się i obserwuj co dzieje się na Wooj, Uczymyjak i PoznajWP

W każdej chwili możesz zrezygnować z subskrypcji. Twój adres jest bezpieczny.

Zobacz również

Polecane Oferty LifeTime!

WooLentor Lifetime Deal

WooLentor

Builder dla WooCommerce. Zaprojektujesz strony koszyka, zamówienia, konta klienta, produktów itd… Do tego ogrom innych funkcji, pozwalających zwiększyć konwersję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *